Iran = goscinni ludzie. To moge stwierdzic z pewnoscia i od jakiegos czasu kiedy widze jakiekolwie
k wiadomosci w polskim internecie (a pojawiaja sie nad wyraz czesto), na ni
ekorzysc dla tego kraju przedstawiaja rzeczywistosc, jaka tu jest, upatrujac w Iranie wylegarnie terrorystow. I moge powiedziec, ze Iran nie rowna sie terroryzm.
Na pewno zapadnie w pamieci wizyta w twierdzy w Rayen, ktora byla przed 2003 rokiem miniatutka Bamu. Niestety w 2003 roku Bam byl zniszczony podczas trzesienia Ziemi i niewiele po Bamie pozostalo. Jest teraz rekonstruowany, ale to co widzialem na zdjeciach spowodowalo, ze zrezygn
owalem z udania sie tam i zadowolilem sie niewielkim miasteczkiem Rayen, ktore w obliczu zniszczonego Bamu warto zwiedzic.
Tu tez spotkalem pare ze Szwajcarii, ktora wybrala sie ze swego kraju miniVanem do Indii.
